collapse_arrow_
Version polonaise

Propos recueillis par Gosia BABICKA (basketteuse et... journaliste !)

VIVRE POUR LES CHALLENGES

Son nom vient du Togo, le pays de son papa. Sa peau métissée, c’est le patrimoine de sa maman, guadeloupéenne. Elvire Attiogbe, nouvelle recrue de la saison 2014/2015 vécut son enfance dans la région parisienne, son adolescence, à Valenciennes, et une période de sa maturité à Caen.
 
C’est une âme artistique. Depuis le début elle a partagé plusieurs passions. La danse contemporaine, le piano et finalement le basket. Elvire s’est intéressée à tout et elle a été active dans chaque domaine.

Son enfance

La joueuse a adhéré au cours de piano. Elle a fait les galas de danse et presque chaque jour l’entraînement de basket. "Mon problème était d’avoir un piano de collection à la maison mal, accordé, pas  comme les neufs du conservatoire. Pour cette raison, je n’avais pas envie de pratiquer à la maison. Par contre, l'attrait du basket, Elvire le doit au fils de sa nounou. "Je l’accompagnais souvent au « playground » de ma ville pour jouer et le regarder jouer avec ses potes". En plus, un des professeurs de l’école était son entraîneur de basket en même temps. Grâce à cette chance elle avait plus d’entraînements qu’habituellement. Ses prédispositions ont été aperçues tout de suite et après les sélections, Elvire a été prise au Pôle Espoir d’Ile-de-France où elle a passé deux ans.

Après ce temps, et la volonté d’évolution, il fallait choisir le Centre de Formation. La décision fut assez simple. Une fois Elvire a assisté au match de l’équipe pro de Valenciennes. Elle a été éblouie par le talent d’une joueuse Belge, Ann Wauters. Cela lui a donné la conviction que le Centre de Formation de Valenciennes était le meilleur choix. "Quand j’ai vu cette vedette et ses  capacités j’ai été impressionnée. Pour cette raison mon choix était évident".

La formation en tant que joueuse et étudiante

Elvire a passé six ans à l’USVO. Les cadettes, les espoirs devenus par la suite l’équipe réserve évoluant en n2, à cette époque troisième niveau en France. Elle a aussi pu s’entraîner avec des grandes joueuses comme Emilie Gomis, Sandrine Gruda ou Audrey Sauret. Une seule chose apporte une frustration... "Nous ne pouvions jamais monter car il fallait avoir deux niveaux d’écart entre l’équipe pro et nous". Finalement, la déception et le besoin de changement l’ont fait poser ses valises en Normandie, à Ifs précisément.

Là-bas, de nouveaux défis l’ont attendue. L’équipe en nationale 1, deuxième niveau à cette époque, où elle arrivait en tant que deuxième meneuse. Ce fut pour elle de belles années, pleines d’apprentissage à la fois sur le terrain et à l’université. Eh oui ! Notre basketteuse a continué en même  temps ses études supérieures. Elvire a passé une licence de Lettres Modernes et ensuite elle a réussi un Master 1 en Sciences du Langage à Caen. Pour elle, le basket n’est qu’une de ses deux passions. La deuxième c’est justement l’enseignement. J’ai toujours travaillé à côté. J’étais assistante pédagogique. "Mon travail m’a donné beaucoup de satisfaction".

Qu’est-ce qui lui plaît le plus ? "J’adore pouvoir apporter à l’éducation les enfants, car nous considérons deux côtés d’apprentissage. Nous travaillons sur l’apprentissage de la langue mais aussi sur l’éducation des élèves et leur comportement". Parfois il faut être sévère, d’autres fois ce travail demande de la patience. Pour cette raison Elvire admet qu’elle a évolué en tant que personne. Maintenant elle a plus conscience en ses capacités. "J’étais vraiment contente après ma réussite auprès des enfants plus difficiles. Je suis arrivée à établir un bon contact avec eux. C’est indescriptible la joie quand tu constates les progrès et l’évolution quelle qu’elle soit d’un gamin.

Une nouvelle page dans sa vie

Pour cette année, la nouvelle Pink Lady a plusieurs objectifs. Tout d’abord elle est en train de préparer son concours, le CAPES de Lettres en interne afin de pouvoir devenir professeur de français. Puis elle est venue à Roanne pour nous renforcer. Heureusement, car son arrivée chez nous n’était pas évidente. Elvire avait déjà planifié son année et elle avait décidé d’arrêter son aventure avec le ballon orange pour un an. Elle voulait profiter de son temps libre et préparer ses examens. Finalement, quand elle a reçu l’offre du club avec des aspirations, elle ne pouvait pas dire non. "Il faut admettre que c’était une décision dure, car j’avais projeté mon année à Caen. Pour autant je reste compétitrice et l’idée de viser une montée m’a convaincue d’accepter cette proposition".

En plus, Elvire est une personne curieuse, qui aime découvrir, voyager et s’entourer de personnes vraies, pleins de passions. Elle a trouvé tout ça ici, à Roanne. Pour cette raison notre basketteuse est persuadée qu’elle a pris la bonne décision. Elle peut poursuivre sa carrière et son projet professionnel dans de bonnes conditions. Même si elle est nouvelle, elle est appréciée par ses copines, qui lui trouvent un bon esprit d’équipe. Toujours souriante, pleine d’énergie et...de bons conseils pour les plus jeunes co-équipières. "J’espère apporter mon expérience et mes compétences, que j’ai moi-même acquises auprès de mes anciennes co-équipières plus expérimentées et  en jouant plus haut. J’aimerais bien aussi voir La Glacière pleine à craquer, car les supporters sont le sixième joueur, comme on dit souvent". Ainsi  termine-t-elle avec enthousiasme l’ailière.
collapse_arrow_
Version française

Propos recueillis par Gosia BABICKA (basketteuse et... journaliste !)

Żyć dla wyzwań
 
Jej nazwisko pochodzi z Togo, kraju rodzinnego jej taty. Lekko brązowy kolor skóry, to spadek po mamie- urodzonej w Guadeloupe. Elvire Attiogbe, nowa zawodniczka RBF, spędziła swoje dzieciństwo w Paryżu, okres nastoletni w Valenciennes, a ostatnie lata w Caen.
 
Ma prawdziwą duszę artystyczną. Zawsze miała wiele pasji i zainteresowań. Taniec nowoczesny, gra na pianinie, a w końcu koszykówka. To wszystko interesowało Elvire, która była aktywna w każdej z tych domen.
 
Dzieciństwo
 
Zawodniczka uczęszczała na lekcje pianina, występowała w przedstawieniach tanecznych oraz prawie każdego dnia trenowała koszykówkę. Moim problemem było to, że w domu posiadałam antyczne pianino, które było źle nastrojone. To zniechęcało mnie do ćwiczenia. .Miłość do koszykówki natomiast, zaszczepił w niej syn niani. Często towarzyszyłam mu na podwórku, obserwowałam jak gra z kolegami, czasem też uczestniczyłam w tych zabawach. Co więcej, jeden z jej nauczycieli był zarazem jej trenerem. Dzięki temu, mogła odbywać więcej treningów niż zazwyczaj, w klubach sportowych. Umiejętności Elvire zostały szybko dostrzeżone i po przejściu wszystkich selekcji została przyjęta do Szkoły Nadziei Ile-de-France, gdzie spędziła dwa lata.
Po tym czasie pojawiła się chęć dalszego rozwoju, dlatego należało wybrać Centrum Formacji Koszykarskiej. Decyzja okazało się niezwykle łatwa. Pewnego razu Elvire pojawiła się na meczu ekstraklasy francuskiej, w którym, w drużynie Valenciennes, występowała  niesamowita Belgijka, Ann Wauters. To właśnie ten moment zaważył na wyborze szkoły przez naszą zawodniczkę. Kiedy obserwowałam tę gwiazdę i jej umiejętności byłam pod wielkim wrażeniem. Dlatego też moja decyzja była zrozumiała.
 
Formacja zawodniczki i uczennicy
 
W USVO spędziła sześć lat. Kadetki, ekipa nadziei oraz rezerwy ekstraklasy występujące w lidze n2, dawniej stanowiącej trzecią ligę francuską. Nasza zawodniczka miała okazję trenować z graczami występującymi w reprezentacji Francji, jak Emilie Gomis, Sandrine Gruda czy Audrey Sauret. Jedynym mankamentem, który frustrował koszykarkę, był brak możliwości awansu do wyższej ligi.  Nie mogłyśmy awansować, ponieważ wedle zasad, pomiędzy ekstraklasą i drużyną rezerw musiały być dwa poziomy różnicy.  Zawód i potrzeba zmiany sprawiły, że Elvire przeniosła się do Normandii, a dokładniej do Ifs.
W nowym miejscu czekały ją nowe wyzwania. Drużyna w n1, czyli drugiej lidze, gdzie została mianowana drugą rozgrywającą. Te lata jej kariery, to czas nowych doświadczeń i nauki, zarówno tej koszykarskiej, jak i uniwersyteckiej. Nasza « pół-skrzydłowa » godziła sport ze studiami wyższymi. W tym czasie uzyskała tytuł licencjata z literatury nowoczesnej, a później pierwszy stopień magisterski w zakresie językoznawstwa. Dla niej koszykówka to jedna z dwóch pasji. Tą drugą jest nauczanie. Pracowałam odkąd pamiętam. Byłam asystentką pedagoga, a moja praca zawsze dawała mi satysfakcje. Co dawało najwięcej zadowolenia? Możliwość edukacji dzieci zarówno na poziomie szkolnym jak i wychowawczym. Czasami trzeba być surowym, innym razem ta praca wymaga cierpliwości. To pozwoliło jej ewoluować personalnie. Teraz jest bardziej świadoma siebie i swoich możliwości. Fakt, że udało jej się nawiązać dobry kontakt z dziećmi z problemami i obserwować ich pozytywną przemianę, dał jej dużo satysfakcji.
 
Nowy rozdział w jej życiu
 
W tym roku nowa Pink Lady ma kilka celów. Najpierw przygotowanie egzaminu końcowego z literatury, który pozwoli jej rozwijać karierę nauczycielską. Inny to wzmocnienie naszej ekipy. Choć jej przeprowadzka nie była do końca pewna. Elvire zaplanowała swój czas w Caen  i postanowiła rozstać się z koszykówką na rok. W tym czasie chciała realizować inne swoje pasje, a także skupić się na egzaminie finalnym. Jednakże, kiedy otrzymała propozycję klubu z aspiracjami, nie mogła odmówić. Trzeba przyznać, że była to trudna decyzja, ponieważ zaplanowałam mój rok w Caen. Z drugiej strony jestem osobą, która lubi wyzwania, a wizja awansu z drużyną RBF przekonała mnie do przyjęcia tej propozycji. Co więcej nasza koszykarka jest osobą ciekawą świata, lubiącą odkrywać, podróżować i otaczać się osobami pełnymi pasji. To wszystko odnalazła tutaj, w Roanne. Może kontynuować karierę koszykarską oraz planować swoje życie zawodowe.
Mimo, że jest nowym rekrutem, jej koleżanki z drużyny doceniają jej otwartość, uśmiech, dobrą energię i bezcenne rady podczas treningów. Mam nadzieję wnieść do drużyny jak najwięcej mojego doświadczenia i umiejętności. Chciałabym także zobaczyć naszą halę wypełnioną po brzegi kibicami, ponieważ oni są naszym szóstym zawodnikiem, jak to się często mówi- kończy z entuzjazmem Elvire.